Poznajmy się

To niesamowite, że w dniu narodzin córki zrodziła się również pasja, która stała się sposobem na życie. Pierwsze zdjęcie zrobione w dorosłym życiu jakie pamiętam, to zdjęcie w szpitalu. O ile niewiele sytuacji może mierzyć się z taką chwilą, to niezmiennie w fotografii staram się łapać uczucia i emocje, unikając wymuszonych uśmiechów za wszelką cenę.

Fotografie, które robię dla siebie, fotografia na blogu (szafeczka.com), po zdjęcia typowo reklamowe dla dużych firm – to zawsze poszukiwanie magii zatrzymanej w chwili. To zawsze motywacja do pójścia dalej, wejścia wyżej i dostrzeżenia więcej.

Nie cierpię mówić o sobie fotograf. Może to kwestia tego upierdliwego perfekcjonizmu? Nawet jeśli tak, to póki motywuje to do rozwijania się, to nie mam zamiaru się sprzeciwiać.

Chcę robić zdjęcia i dzielić się wiedzą, mam nadzieję, że w którejś z tych opcji się odnajdziemy i będziemy mieli okazję się poznać.

Adrian